Katowice
Będzin
Bieruń
Bobrowniki
Bojszowy
Bytom
Chełm Śląski
Chorzów
Czeladź
Dąbrowa Górnicza
Gierałtowice
Gliwice
Imielin
Katowice
Knurów
Kobiór
Lędziny
Łaziska Górne
Mierzęcice
Mikołów
Mysłowice
Ożarowice
Piekary Śląskie
Pilchowice
Psary
Pyskowice
Radzionków
Ruda Śląska
Rudziniec
Siemianowice Śląskie
Siewierz
Sławków
Sosnowiec
Sośnicowice
Świerklaniec
Świętochłowice
Tarnowskie Góry
Tychy
Wojkowice
Wyry
Zabrze
Zbrosławice
8 °C
AAA

Gruba sprawa

Felietony
Kiedy wydaje nam się, że o otyłości powiedzieliśmy już chyba wszystko: że szkodzi, że niszczy zdrowie, że okropna, że straszna... Okazuje się, że tak naprawdę nie powiedzieliśmy zupełnie nic.

Tkwimy tylko w stereotypach i estetycznych wrażeniach oraz masie "dobrych rad" rodem z internetu. Celebrycki świat nauczył nas, że kobieta z talią osy dwa tygodnie po porodzie to przecież norma, a idealnie wysportowany i umięśniony mężczyzna to nic nadzwyczajnego. Taki standard.

Zbyt mało myślimy o otyłości jako chorobie, która może nas dotknąć na każdym etapie życia – zwłaszcza w warunkach, gdy nie musimy zabiegać o jedzenie, które przecież jest nieustannie na wyciągnięcie ręki. To pułapka. Polskie dzieci polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Dorośli tyją na potęgę.

"Nie słuchamy naszego organizmu. Nie odbieramy komunikatów, które nam wysyła. To fatalny błąd" - mówiła ostatnio w studiu S24 Sabina Zajchowska, dietetyczka z Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego. Trudno się z tym nie zgodzić. Nasz narodowy sport to chodzenie na skróty. Omijanie sedna sprawy, pobieżne oceny, szybkie wyroki. Szkoda, że od tego nie traci się zbędnych kilogramów. Ależ byśmy byli szczupli!


Komentarze