42 lata temu Jaruzelski ogłosił wprowadzenie stanu wojennego. Czy był nielegalny?

Jaruzelski
Kastelik

Szymon Kastelik

13 grudnia, 2023

13 grudnia 1981 roku pamiętają doskonale wszyscy, którzy wówczas obudzili się w leniwy niedzielny poranek w Polsce. Wstając z łóżka nie wiedzieli, że znajdują się w nowej rzeczywistości. Od północy obowiązywał w naszym kraju stan wojenny. Przez wielu ekspertów uznany za nielegalny.

16 lutego 1981 roku odbyła się tak zwana „gra sztabowa” Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Podczas tego spotkania uznano, że najlepszym momentem na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce będzie dzień wolny od pracy – noc z soboty na niedzielę. Nieco miesiąc później w Bydgoszczy podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej zostali pobici zaproszeni przedstawiciele Solidarności i Solidarności Rolników Indywidualnych. To wydarzenie było najpoważniejszym spięciem podczas „karnawału Solidarności” i jest wielce prawdopodobne, że zostało ono przygotowane specjalnie, aby sprowokować Solidarność i tym samym otrzymać pretekst do wprowadzenia stanu wojennego.

Przez kolejne miesiące władza przygotowywała plany działań, a w mediach trwała pierwsza poważna akcja propagandowa wymierzona przeciwko Solidarności. Informowano między innymi o jej działalności, która wykraczała poza zakres związków zawodowych, a wchodziła w sferę polityczną. Łamiąc przy okazji porozumienia sierpniowe. Już w sierpniu 1981 roku wydrukowano plakaty z obwieszczeniem o wprowadzeniu stanu wojennego. Zaś w dniach 16-18 października 1981 roku odbyło się IV Plenum KC PZPR, na którym Stanisław Kania oddał stanowisko I sekretarza partii na rzecz Wojciecha Jaruzelskiego. Tym samym w rękach jednej osoby znalazły się urzędy ministra obrony, premiera oraz I sekretarza KC PZPR. 4 listopada 1981 roku Jaruzelski spotkał się w Warszawie z prymasem Glempem i Lechem Wałęsą. Rozmowy nie przyniosły żadnych rezultatów.

W listopadzie 1981 roku liczne uczelnie dołączyły do protestów w związku ze strajkiem w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu. Władza zaczęła odpowiadać siłą na wystąpienia środowisk uczelnianych. Komisja Krajowa Solidarności zapowiedziała strajk powszechny na wypadek dalszych represji. Kolejne posiedzenie Komisji Krajowej Solidarności, które miało miejsce w dniach 11-12 grudnia potwierdziło zapowiedzi z Radomia. Jednak podczas obrad nie sądzono, iż władza jest gotowa do wprowadzenia stanu wojennego.

Chociaż data „oficjalnego” wejścia w życie dekretu o stanie wojennym to 12 grudnia, to w rzeczywistości jest ona inna. Grzegorz Majchrzak w „Tajemnice stanu wojennego” zaznacza, iż ów dekret został przede wszystkim uchwalony nielegalnie. Dokument przygotowano w Sztabie Generalnym Ludowego Wojska Polskiego. Dopiero w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku zwołano posiedzenie Rady Państwa. Większość członków Rady nie wiedziała o powstałym dokumencie i zaznajomiła się z nim dopiero po przyjeździe do Belwederu. Podczas spotkania obecni byli również wojskowi z Komitetu Obrony Kraju. Dekret ostatecznie został przegłosowany przez Radę Państwa, jednak nie został opublikowany w trybie natychmiastowym. W tym momencie warto przeanalizować prawne aspekty możliwości wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Po odzyskaniu przez Polskę w 1918 roku niepodległości pierwsze prawne uregulowania dotyczące stanu wojennego pojawiły się po ośmiu latach. 16 stycznia 1926 roku Prezydent Rzeczpospolitej Stanisław Wojciechowski wydał rozporządzenie o stanie wojennym. Dokument ten składał się z dwudziestu sześciu artykułów.

W pierwszym zaznaczono, iż: „Stan wojenny może być wprowadzony w czasie wojny na obszarze, objętym działaniami wojennymi, to znaczy:

a) na obszarze wojennym

b) na rejonach umocnionych

i c) na obszarach warownych wraz z rejonami tychże.” .

W artykule drugim rozporządzenie zaznacza, iż decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego należy do Naczelnego Wodza. Musi on w swoim dekrecie oznaczyć obszar oraz podstawy prawne. W kolejnych artykułach opisano prawa oraz obowiązki organów władzy oraz obywateli podczas obowiązywania stanu wojennego. Wymienione są między innymi (w artykule czwartym) prawa obywatelskie, które mogą zostać zawieszone. Ponadto rozporządzenie opisuje, że w miejscach, w których przez działania wojenne nie funkcjonują władze administracyjne, ich obowiązki przejmuje wyznaczone przez Naczelnego Woda władze wojskowe (artykuł dziesiąty). Natomiast artykuł dwunasty mówił o wprowadzeniu w tym czasie sądów doraźnych.

Kolejnym aktem prawnym regulującym narzędzie stanu wojennego była Konstytucja Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej z 22 lipca 1952 roku wraz z późniejszymi nowelizacjami169 . W wersji Konstytucji PRL po nowelizacji z 1976 roku informację o stanie wojennym znajdziemy w art. 33. W ustępach pierwszym i drugim zawarto: „Postanowienie o stanie wojny może być powzięte jedynie w razie dokonania zbrojnego napadu na Polska Rzeczpospolitą Ludową albo gdy z umów międzynarodowych wynika konieczność wspólnej obrony przeciwko agresji. Postanowienie takie uchwala Sejm, a gdy Sejm nie obraduje – Rada Państwa” oraz „Rada Państwa może wprowadzić stan wojenny na części lub na całym terytorium Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, jeżeli wymaga tego wzgląd na obronność lub bezpieczeństwo państwa. Z tych samych powodów Rada Państwa może ogłosić częściową lub powszechną mobilizację.” .

Dekret z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym powoływał się właśnie na zapis Konstytucji PRL. Jego preambuła brzmiała następująco: „Kierując się potrzebą zapewnienia wzmożonej ochrony podstawowych interesów państwa i obywateli, w celu stworzenia warunków skutecznej ochrony suwerenności i niepodległości Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz spokoju ludu i porządku publicznego, jak również mając na względzie zabezpieczenie sprawnego funkcjonowania władzy i administracji państwowej oraz gospodarki narodowej w czasie obowiązywania stanu wojennego, w związku z art. 33 ust. 2 Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – Rada Państwa stanowi, co następuje:” . Ponadto Rada Państwa wydała dwa poboczne dekrety, które miały uregulować kwestie związane przede wszystkim z wymiarem sprawiedliwości i systemem karnym. Były to: „Dekret z dnia 12 grudnia 1981 r. o postępowaniach szczególnych w sprawach o przestępstwa i wykroczenia w czasie obowiązywania stanu wojennego" oraz „Dekret z dnia 12 grudnia 1981 r. o przekazaniu do właściwości sądów wojskowych spraw o niektóre przestępstwa oraz o zmianie ustroju sądów wojskowych i wojskowych jednostek organizacyjnych Prokuratury Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w czasie obowiązywania stanu wojennego.”. Wokół przyczyn wprowadzenia stanu wojennego w Polsce 13 grudnia 1981 roku powstały liczne hipotezy i rozważania historyków, które trwają po dziś dzień.

Oficjalnego stanowiska władzy należy szukać oczywiście w wystąpieniu Wojciecha Jaruzelskiego z 13 grudnia 1981 roku: „Dorobek wielu pokoleń, wzniesiony z popiołów polski dom ulega ruinie. Struktury państwa przestają działać. Gasnącej gospodarce zadawane są codziennie nowe ciosy. Warunki życia przytłaczają ludzi coraz większym ciężarem. Przez każdy zakład pracy, przez wiele polskich domów, przebiegają linie bolesnych podziałów. Atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień, nienawiści - sieje spustoszenie psychiczne, kaleczy tradycje tolerancji. Strajki, gotowość strajkowa, akcje protestacyjne stały się normą. Wciąga się do nich nawet szkolną młodzież. Wczoraj wieczorem wiele budynków publicznych było okupowanych. Padają wezwania do fizycznej rozprawy z "czerwonymi", z ludźmi o odmiennych poglądach. Mnożą się wypadki terroru, pogróżek i samosądów moralnych, a także bezpośredniej przemocy.”.

Po zinterpretowaniu słów generała można dojść do wniosków, że według władzy stan wojenny był potrzebny z powodu katastrofy gospodarczej oraz z winy przeciwników władzy, którzy byli powodem destabilizacji funkcjonowania państwa. Jaruzelski podkreślił to w dalszej części swojego przemówienia: „Przy wspólnym stole zabrakło kierownictwa NSZZ „Solidarność". Słowa wypowiedziane w Radomiu, obrady w Gdańsku odsłoniły bez reszty prawdziwe zamiary jej przywódczych kręgów. Zamiary te potwierdza w skali masowej codzienna praktyka, narastająca agresywność ekstremistów, jawne dążenie do całkowitego rozbioru socjalistycznej polskiej państwowości. Jak długo można czekać na otrzeźwienie? Jak długo ręka wyciągnięta do zgody ma się spotykać z zaciśniętą pięścią? Mówię to z ciężkim sercem, z ogromną goryczą. W naszym kraju mogło być inaczej.”

Największą niewiadomą pozostaje sprawa interwencji radzieckiej w naszym kraju. Według wielu źródeł nie było mowy o interwencji sowieckiej z powodu sytuacji panującej w Polsce pod koniec 1981 roku. Prokurator IPN Piotr Piątek podczas jednej ze spraw sądowych w sprawie Wojciecha Jaruzelskiego powiedział: „W grudniu 1981 roku nie było groźby takiej interwencji, a państwa Układu Warszawskiego uznały, że sprawa leży w wyłącznej gestii władz PRL.” . Andrzej Paczkowski w „Droga do „mniejszego zła” Strategia i taktyka obozu władzy, lipiec 1980 – styczeń 1982” przytacza fragment rozmowy Leonida Breżniewa z Stanisławem Kanią z 5 grudnia 1980 roku: „No dobrze, nie wejdziemy. A jak się będzie komplikować – wejdziemy. Ale bez ciebie – nie wejdziemy.” .

Ponadto ZSRR wiedział, iż militarne rozwiązanie sprawy w Polsce z udziałem Armii Czerwonej może być bardzo ryzykowne. Przede wszystkim dlatego, iż ZSRR uczestniczył w tym czasie w interwencji w Afganistanie, co było bardzo kosztownym przedsięwzięciem. Według Moskwy jedynym rozwiązaniem sprawy był wojskowy zamach stanu z użyciem wyłącznie polskiej armii. Ryszard Reiff stwierdził, iż w aspekcie możliwej interwencji sowietów lub państw Układu Warszawskiego, stan wojenny mógł mieć odmienne skutki. Gdyby po jego wprowadzeniu wybuchnąłby strajk generalny i polskie wojsko nie potrafiłoby opanować sytuacji, wówczas jedynym rozwiązaniem byłaby właśnie interwencja cudzej armii. Dowody wskazują na to, że działania podjęte przez władzę w grudniu 1981 roku były niezgodne z Konstytucją PRL. Po pierwsze dlatego, iż trwała sesja Sejmu, podczas której Rada Państwa nie mogła wydawać dekretów. Po drugie, dokument ten został opublikowany w Dzienniku Ustaw 17 grudnia 1981 roku, a podczas czterech dni zwłoki wprowadzono w nim liczne zmiany. Tym samym okazało się, że w rzeczywistości Rada Państwa przegłosowała dekret, który w okresie pomiędzy głosowaniem a publikacją zmienił swoją treść. Niektóre sądy nie otrzymały kopii opublikowanego dokumentu do 29 grudnia 1981 roku. Nie przeszkadzało im to jednak w wydawaniu wyroków podczas pierwszych tygodni trwania stanu wojennego.

13 grudnia wprowadzona została godzina policyjna oraz zakaz zrzeszania się w związkach zawodowych. 14 grudnia 1981 roku rozpoczęły się masowe strajki w całym kraju. ZOMO przeprowadziło szeroko zakrojone pacyfikacje. Najpoważniejsze w skutkach miały miejsce na kopalni „Wujek” w Katowicach, gdzie protestowało około trzy tysiące górników. Milicja we współpracy z wojskiem zabiła dziewięciu górników, a dwudziestu pięciu kolejnych raniło. Po drugiej stronie czterdziestu jeden funkcjonariuszy zostało rannych podczas konfrontacji z pracownikami. Dopiero ofiary śmiertelne zmusiły górników do poddania się. Przywódcom strajku wytoczono proces, zaś sprawa dotycząca użycia broni palnej przez służby została umorzona już 20 stycznia. Do końca grudnia zakończyły się największe manifestacje, zwłaszcza na Śląsku. 23 grudnia w Hucie „Katowice”, 24 grudnia w kopalni „Ziemowit”, a 28 grudnia w kopalni „Piast".

Źródło:
Andrzej Paczkowski, Stan wojenny i „powojenny” od grudnia 1981 do stycznia 1989
pod red. Arkadiusza Czwołka, Wojciecha Polaka, Stan wojenny : fakty, hipotezy, interpretacje : zbiór studiów Grzegorz Waligóra, Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela
Grzegorz Majchrzak, Tajemnice stanu wojennego.
Wojciech Roszkowski, Historia Polski
Andrzej Paczkowski: Pół wieku dziejów Polski.
Jerzy Eisler: Czterdzieści pięć lat, które wstrząsnęły Polską. Historia polityczna PRL

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

10 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 11.4µg/m3 PM2.5: 10.6µg/m3